Łączna liczba wyświetleń

sobota, 13 sierpnia 2016

Jak nie za mało to za dużo :-(
Leukocyty za wysokie na podanie chemii, dziwne, że po dwóch zastrzykach urosły do 18 tys., a max do chemii to 10 tys.
Jutro kolejna kontrola, powinno być już dobrze, ale naprawdę nigdy niczego nie możemy być pewni.
Fosfataza znów urosła :-(
Wczorajsza konsultacja okulistyczna zasiała niepokój. Madzi w połowie naświetlań zaczęło łzawić i ropieć lewe oczko, w dodatku non stop nim mrugała, jakby samoistnie. Podane krople złagodziły dolegliwości, lecz nie do końca. Teraz jest już prawie normalnie, ale doktor zaleciła częściej zakrapiać i ewentualnie zrobić tomograf. Twierdzi, że niby jest coś w tym oku co może podrażniać, nie wykluczyła ..........ale ja w to nie wierzę ! Po drugie badała bez zakrapiania i jakiegokolwiek sprzętu, a takie wnioski zerknąwszy gołym okiem...... Jednak ciśnienie poszybowało w górę jak Madzikowe leukocyty.
Tak więc chemii jak na razie nie wzięłyśmy, liczymy na dobrą passę jutro, czyli dziś (jak zwykle).
Pozdrawiamy Was cieplutko życząc udanego dłuższego weekendu.

3 komentarze:

  1. Madziu kochana.
    Tyle cierpienia,tak bardzo Ci życzę, żeby to w końcu się skończyło.
    Żebyś wyzdrowiała i cieszyła się dzieciństwem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko bedzie dobrze.Musi!

    OdpowiedzUsuń