Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 5 czerwca 2016

Jesteśmy od wczoraj w domku !
Nareszcie ! Ale pobyt nie do końca jest taki jaki byśmy chcieli. Madzię na zmianę bolą plecki i głowa. Co dzień jest na środkach przeciwbólowych a to już trwa od nie pamiętnych czasów.
Ale cóż mam zrobić. Uśmierzam ból, żeby choć trochę Madzi pomóc. Od dwóch dni mimo sterydów nie ma chęci do jedzenia. Wczoraj chyba ze zmęczenia miała trochę gorączki.
Jak się uda do środy będziemy w domu, później już tylko Warszawa.  :-(


5 komentarzy:

  1. Madziu, tak mi przykro.
    Tak bardzo bym chciała, żeby pobyt w domu był radosny, bez bólu i z siłami witalnymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy nadzieję, że dzisiaj był już lepszy dzień, dzień bez bólu i z apetytem na ..... wszystko:) Trzymajcie się dzielne kobitki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam cicha nadzieje,ze juz jest lepiej i Madzia choc chwile nacieszyla sie domem i zwierzakami.
    Sily zycze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Codziennie zmagamy się z dolegliwościami, złym samopoczuciem, migrenami, bólami kręgosłupa i to wszystko odbiera nam chęć do działania, psuje nastrój, niweczy plany dnia które tak misternie sobie budujemy. Ale to wszystko, te nasze "cierpienie" w porównaniu z Madzią, z jej zmaganiami, z jej doświadczeniem bólu, to jest pikuś, nie doświadczamy nawet promila tego cierpienia, które na swych wątłych barkach niosą i niosły nasze dzieci, które pomiędzy bólem i lękiem zawsze szły do przodu, z radością, z wielką siłą i pasją realizując każdy nowy dzień, na chwałe życia.
    Patrzę i podziwiam.
    I dziś z pokorą dziękuję Bogu za każdy ból który mnie codziennie dotyka, bo w porównaniu z Madzią, w porównaniu z Julką i innymi onko rycerzami to ... "co ja wiem o bólu"!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie tak Marcinie !
    Wszystko to na chwałę życia jak mówisz ...
    My możemy się uczyć od nich jak należy znosić ból i wszelkie przeciwności losu. Nie ma większych bohaterów dla nas, niż nasze skarby!

    OdpowiedzUsuń