Łączna liczba wyświetleń

piątek, 10 stycznia 2014


 Krew z rana przetoczona, Madzia choć słaba wraca do sił. Ciągle coś rysuje :-) Dzięki Bogu, kolejna aplazja za nami !
Dziękuję za modlitwy, każde słowo wsparcia i za to co robicie dla Madzi.

2 komentarze:

  1. NIech Madzia sił nabiera. A rysowanie, to świetny sposób na to i na wyrażenie swych uczuc. A jeśli chodzi o mnie - to co Pani przechodzi i Madzia może jest mi obce, ale cierpienie obce mi nie jest. Jestem osobą z niepełnosprawnością, wprawdzie niewidoczną na I rzut oka, ale ona jest. Stykam się z cierpieniem dziecka, kiedy jako DR CLOWN odwiedzam czasem szpitale dziecięce, skończyłem 2 letnią szkołę terapii zajęciowej, teraz studiuję zaocznie Nauki o Rodzinie i odbywam staż w sekretariacie małego gimnazjum integracyjnego. Wszystko to dzięki ludziom i instytucjom wspierających niepełnosprawnych. Tak troszeczkę się chciałem przedstawic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, bardzo dziękuję. Tak naprawdę stykamy się z ludźmi niepełnosprawnymi, ale dopiero jak spotka nas coś podobnego -zaczynamy ich zauważać. Ale na szczęście wszyscy tacy nie są !!!

      Usuń